Autor |
Wiadomość |
Hitsugaya |
Wysłany: Pon 16:07, 27 Lut 2006 Temat postu: |
|
<Estinex, nie możesz być w dwóch miejscach w terenie, jesteś w kotlinie back. Odejdź z tąd.>
<Edit hans1121: Ja tam bym chętnie to dokończył, ale jakoś BG nie maja chyba czasu.....> |
|
 |
Estinex z Simirionu |
Wysłany: Pon 13:43, 27 Lut 2006 Temat postu: |
|
<No i co? Robimy coś?> |
|
 |
Estinex z Simirionu |
Wysłany: Czw 18:12, 16 Lut 2006 Temat postu: |
|
<Ktoś to ruszy w końcu ? Nectan, Gulp - do roboty !
Edit Hitsugaya: Nie ma pośpiechu... :)> |
|
 |
Estinex z Simirionu |
Wysłany: Wto 19:10, 14 Lut 2006 Temat postu: |
|
Bard przyjrzał się uważnie dwóm pieczęciom i jeszcze raz przeanalizował w umyśle słowa, które zrozumiał Nectan .
-Wiecie co ? - bard zamyślił się na chwilę - Wydaje mi się, że elfy jak najszybciej budują miasto w górach dla ochrony przed niebezpieczeństwem . A te dwa sygnety - wskazał palcem na dwie pieczęcie - Należą najpewniej do królowej leśnych elfów i króla mrocznych elfów . Wiecie co ? - zamyślił się na chwilę, miał rozmarzony wyraz twarzy - Mam nadzieję, że nie zdążą z budową na czas - uśmiechnął się paskudnie - Coś mi się wydaje, że komnaty, w których się znajdujemy są zaczątkiem tego 'miasta' . To co ? - podniósł głowę z nad papieru - Zanosimy te informacje jakiemuś wrogowi elfów ? - kolejny paskudny uśmiech . |
|
 |
hans1121 |
Wysłany: Pon 11:34, 13 Lut 2006 Temat postu: |
|
Mirko odpowiada:
- Nie wiem, kim ona była. nie przedstawiła mi się.
Po tych słowach odchodzi do swojej groty...
<Nie zrozumiałeś całej treści na papierze. Zrozumiałeś tylko kilka słów:
-miasto
-góra
-elfy
-ochrona
-niebezpieczeństwo
-budowa
-najszybciej
Zaś na samym dole widniały odbite dwa sygnety. Oba należały do królów (i królowych) elfów.....> |
|
 |
Nectan Herkeris |
Wysłany: Nie 23:18, 12 Lut 2006 Temat postu: |
|
-Tak, przyjacielu, już patrze- mag z zaciekawieniem przygląda się kartce.
-Kto wie, co ona zawiera, może tajemnice śmieci, zmartwychwstania? - Nekromanta przygląda się z uwagą runą ( <; ) próbując je rozszyfrować.
>Te, MG, udało mi się? Co tam jest napisane? < |
|
 |
Estinex z Simirionu |
Wysłany: Nie 21:30, 12 Lut 2006 Temat postu: |
|
Bard jest wściekły, nie zważa już nawet na chłodny wiatr . Otula się tylko ciaśniej płaszczem i szybkim krokiem wpada do sali, gdzie panowało przyjemne ciepło, krzycząc .
-Psia jego mac ! Niech was wszystkich pies wychędoży ! Tfu ! - pluje pod nogi . Po chwili zauważa Mirko doskakuje do niego, łapie go prawą ręką za kubrak i krzyczy . - Miałeś, parszywy zdrajco krwi, zawiadomic Nas kiedy przybędzie ten gośc ! - po chwili go puszcza i siada przy stole . Zauważa Nectana - Eee, po jaką cholerę tu przyszliśmy ? - drapie się w głowę - No nic, chyba pozostaje mi tylko to paskudne winko i obżydliwe piwo . - sączy trochę piwa po czym wstaje i z wściekłością rzuca kufel o ziemię - Niech was szlag trafi !
Po czym ponownie doskakuje to Mirko, łąpie go za kubrak i mówi .
-Gadaj lepiej bratku co to był za gośc i o co mu chodziło, bo jak nie ... - skinął na Gulpa, który trzymał Kluseczkę - to spotkasz się z Kluseczką ... Wiedz, że nie są to przyjemne spotknia ... - po chwili puścił go, założył ręce i czekał na odpowiedź przestraszonego Mirko . Groźba chyba poskutkowała .
'Tchórz ze mnie niesamowity ! Ale postawiłem się ! Ha ! A jak będą chcieli Nas wyrzucic to im coś zagram na Hestiun' - po czym zaczął grzebac w kieszeniach w poszukiwaniu fajkowego ziela . - 'Ależ... to ta kartka z runami !' . Odwracam się chyłkiem do Nectana i podajęmu kartkę .
-Rozszyfruj to ... - szepczę . Mirko nadal jest niezdolny do odpowiedź, lecz w końcu ... |
|
 |
hans1121 |
Wysłany: Nie 18:34, 12 Lut 2006 Temat postu: |
|
Podażając za nimi, doszłeś do wyjścia z jaskini. Uderzył w ciebie niezwykle silny wiatr. To nieznajomi odlatywali na swych gryfach. Już ich raczej nie dogonisz. Pozostał ci tylko kawałek papieru.... |
|
 |
Estinex z Simirionu |
Wysłany: Nie 18:23, 12 Lut 2006 Temat postu: |
|
Bard przyjrzał się kawałkowi papieru i pomyślał, że później pokaże go Nectanowi . Schował go do kieszeni .
Nie lubił byc ignorowanym i odpychanym . Jednak miecze elfów były wystarczająco groźne by siedziec cicho . Niemniej jednak już układał jakiś obrażający elfy wierszyk . Postanowił pójśc na przybyszem i poczekac na rozwój wypadków . Zwykłym, nonszalancikm krokiem udał się za dwoma strażnikami, którzy zmierzali razem z przybyszem do większej groty . |
|
 |
hans1121 |
Wysłany: Nie 18:06, 12 Lut 2006 Temat postu: |
|
Tajemnicza postać w czarnym płaszczu staneła, nie ukazała jednak swojej twarzy. zamiast tego do Estiego podszedł jeden z strażników, który usuną go z drogi. Estinex zdążył jednak przyjrzeć się żołnierzowi. To był elf....... Czarna postać znikneła wraz z wartownikami, nim Estinex zdążył cokolwiek zrobić. Wciąż jednak trzymał w ręku kawałek papieru, pokrytymi runami.... |
|
 |